Pistons przeszli sami siebie

... oczywiście w negatywnym sensie. Lawrence Frank powrócił na ławkę, po długiej nieobecności, podczas której przebywał z rodzinę przy chorej żonie. Susan Frank przeszła operację, a teraz czeka ją długa rekonwalescencja, ale ponoć jest na dobrej drodze. Życzymy zdrowia!! Miałem nadzieję, że powrót Franka na ławkę da Tłokom dodatkowego kopa i uda im się przerwać serię porażek. Cóż, motywacja to jednak za mało, a Brooklyn Nets po prostu przejechali się po nas. Tym samym, Pistons ustanowili swój nowy rekord przegranych z rzędu w tym sezonie. Poprzednim było 0 -8 na otwarcie. Ciężko analizować poszczególne aspekty gry i poszczególnych zawodników, kiedy kolejny mecz jest w plecy a znikąd nie widać nadziei. Ciężko, szczególnie jak przez ostatnie sezony widziało się Johna Kuestara i całą bufonadę weteranów wobec niego, niedopasowanie i niską produktywność Charliego V i Bena Gordona, ciągłe wahania formy Rodneya Stuckey, itd. itp. Ten sezon miał umocnić nas jako średnią drużynę, która po wakacyjnych inwestycjach w 2013 miałaby szansę na play off i, co ważniejsze, dalszy rozwój. Tak się nie stało i  powrót Andre Drummonda oraz Brandona Knighta już tego nie zmieni. Pistons zdziesiątkowani kontuzjami i bez formy spadają na ostatnie miejsca w lidze. Może, to i lepiej, skoro na play off, ba, na przyzwoity bilans, nie możemy już liczyć. Przynajmniej szykuje się pick w Top 5, a może nawet Top 3 draftu. W dłuższej perspektywie, na pewno bardziej wyjdzie to drużynie na dobre, niż mocna końcówka sezonu i spadek w hierarchii draftu. Nikt się z tego specjalnie nie cieszy, ale skoro mamy kolejny sezon gry "poniżej potencjału", to niech już tak będzie. Natomiast ciekawe co na to Tom Gores i Joe Dumars. Rozsądnie byłoby cierpliwie budować młodą drużynę wokół Grega Monroe, Brandona Knighta i Andre Drummonda. Ale nie zdziwiłbym się gdyby zarząd przehandlował kogoś w wymienionej trójki, pozbywając się również większości drugoplanowych zawodników, żeby pozyskać klasowych weteranów w ich najlepszych latach. Luol Deng, Andre Iguodala, Wilson Chandler ...? Zobaczymy. Tymczasem zaczyna się March Madness i będę częściej zerkał w stronę NCAA, przy okazji robiąc scouting  przed draftem.

P.S.
W piątek nastąpi spektakularna kolizja dwóch najdłuższych obecnie serii zwycięstw i porażek. Pistons odwiedzą Heat w Miami. Charles Barkley powiedział niedawno, że niesamowita seria zwycięstw Heat zostania przerwana przez słabą drużynę. Cóż, mimo wszystko, jakoś nie jestem optymistą. Lawrence Frank powiedział, że teraz pierwsz rzecz, to przywrócić dumę z gry dla Pistons. Musiałaby chyba przed meczem wygłosić przemowę na miarę Janusza Wójcika w naszej reprezentacji, żeby dać szansę swojej drużynie. Powodzenia.

2 komentarze:

  1. tak szczerze mówiąc to nie wydaje mi sie by Andree Drummond byl do ruszenia..Monroe rowniez nalezy zatrzymac...do Knighta mam mieszane uczucia,myslę ze jednak bylby calkiem niezlą karta przetargową...w drafcie z pewnoscią musimy celować w niskich skrzydlowych ,którzy potrafią zagrac z piłką i ktorzy w obronie sie prezentuja przyzwoicie...Singler to nie jest człowiek na S5 przynajmniej nie w druzynie która aspiruje na cos wiecej niż top 10 draftu...ewentualnie poszukac rozgrywajacego jesli Calderona nie uda nam sie zatrzymać...podpisac kogos z wolnych agentow na PF...pozbyc sie tych pozostalosci na ławce rezerwowych i poszukac role playerów z prawdziwego zdarzenia...to tak na szybko jesli mialbym wprowadzac zmiany juz teraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne, też nie uważam, że powinniśmy się pozbywać któregokolwiek z trójki Drummond-Knight-Monroe. Widać, że mają możliwości i już trochę umiejętności. Są na niskich kontraktach i na pewno nie dostalibyśmy w wymianie kogokolwiek kto miałby lepszy bilans wartość-cena. A złych kontraktów już się nie musimy jakoś szybko pozbywać, bo i tak będzie miejsce pod capem.
    Chodziło mi o to, że ta drużyna tak długo nie jest już w stanie zbudować nawet swojej tożsamości, że czasem aż się chce wymieść stąd prawie wszystkich. W obecnej sytuacji szanse na podpisanie Calderona maleją. Ma 32 lata i pewnie chciałby jeszzce pograć o wyższe cele. Knighta widzę na ławce jako backup PG. Joe Dumars pewnie zacznie żąglować graczami. Myślę, że będzie szukał solidnych graczy z kończącymi się umowami, żeby pograli razem w Detroit rok czy dwa, a potem będzie można mieć kolejne możliwości. Ważne, żeby w końcu wypracować jakiś styl i zbudować tożsamość. Byłbym też za tym, żeby poszukać lepszego coacha.

    OdpowiedzUsuń