I tu dochodzimy do meritum. Niestety Andre Drummond nie wystąpi w tym meczu i nie zobaczymy go przez kolejny miesiąc, z powodu kontuzji kości ogonowej, której doznał w meczu z Knicks. Na szczęście nie jest konieczna operacja. Wstrzymujemy oddech i czekamy. Cóż, ciężko będzie się oglądało Tłoki bez Drummonda. Przynajmniej Slava Krawcow będzie miał okazję wskoczyć do rotacji. Już pokazał się z dobrej strony przeciwko Nets. Tymczasem oficjalnie można zakończyć niezbyt gorącą dyskusję pt. Pistons w play off. Not gonna happen. O kondycji meczowej Tłoków napiszę niedługo trochę szerzej. Wracając do All Star, możemy się przynajmniej cieszyć, że Brandon Knight, oprócz udziału w Rising Stars Challenge, weźmie udział w Skills Challenge. Dawaj BK!!
Down & out
Nie jestem wielkim fanem All Star. Notorycznie zdarza się, że trafia się tam za zasługi, a nie za postawę w danym sezonie (patrz ominięcie Stephena Curry, czy Marca Gasola w tym roku). Ale zawsze miło wspomnieć czasy, kiedy cała piątka Tłoków była na boisku w koszulkach Wschodu prowadzonego, nomen omen, przez Larry'ego Browna. W tym roku Andre Drummond i Brandon Knght zostali wybrani do meczu pierwszo i drugoroczniaków.
I tu dochodzimy do meritum. Niestety Andre Drummond nie wystąpi w tym meczu i nie zobaczymy go przez kolejny miesiąc, z powodu kontuzji kości ogonowej, której doznał w meczu z Knicks. Na szczęście nie jest konieczna operacja. Wstrzymujemy oddech i czekamy. Cóż, ciężko będzie się oglądało Tłoki bez Drummonda. Przynajmniej Slava Krawcow będzie miał okazję wskoczyć do rotacji. Już pokazał się z dobrej strony przeciwko Nets. Tymczasem oficjalnie można zakończyć niezbyt gorącą dyskusję pt. Pistons w play off. Not gonna happen. O kondycji meczowej Tłoków napiszę niedługo trochę szerzej. Wracając do All Star, możemy się przynajmniej cieszyć, że Brandon Knight, oprócz udziału w Rising Stars Challenge, weźmie udział w Skills Challenge. Dawaj BK!!
I tu dochodzimy do meritum. Niestety Andre Drummond nie wystąpi w tym meczu i nie zobaczymy go przez kolejny miesiąc, z powodu kontuzji kości ogonowej, której doznał w meczu z Knicks. Na szczęście nie jest konieczna operacja. Wstrzymujemy oddech i czekamy. Cóż, ciężko będzie się oglądało Tłoki bez Drummonda. Przynajmniej Slava Krawcow będzie miał okazję wskoczyć do rotacji. Już pokazał się z dobrej strony przeciwko Nets. Tymczasem oficjalnie można zakończyć niezbyt gorącą dyskusję pt. Pistons w play off. Not gonna happen. O kondycji meczowej Tłoków napiszę niedługo trochę szerzej. Wracając do All Star, możemy się przynajmniej cieszyć, że Brandon Knight, oprócz udziału w Rising Stars Challenge, weźmie udział w Skills Challenge. Dawaj BK!!
Zmotywowani
... wpatrującą się na nich z ławki konkurencją, w postaci Jose Calderona, rozgrywający Pistons naprawdę zagrali z zębem. Szczególnie Brandon Knight (20 pkt, 10 asyst). Ale on jest zawsze podkręcony przeciwko Kyrie Irvingowi. Rodney Stuckey i Will Bynum też byli agresywni i skuteczni. Drummond Drummondem, ale Greg Monroe (18 pkt, 16 zbiórek) rozegrał kolejny bardzo dobry mecz i ostatnio jest naprawdę siłą w środku. Dołek z początku sezonu to już dalekie wspomnienie. Czekamy na Jose, którego debiutu zapewne nie będę mógł relacjonować "na gorąco". Ale to się nadrobi. Tymczasem, zapraszam na skrót pewnego zwycięstwa nad Cavs.
Btw, Tayshaun Prince już się zaklimatyzował w Memphis Tennessee:
Btw, Tayshaun Prince już się zaklimatyzował w Memphis Tennessee:
Jose kto ...?
Wygląda na to, że na debiut Jose Calderona będziemy musieli jeszcze poczekać, m.in. ze względu na problemy z wizą. JC jest Hiszpanem, który wykonywał pracę w Kanadzie i musi się ubiegać o wizę z pozwoleniem na pracę w USA. Dzisiaj na pewno nie wystąpi przeciwko Cleveland. W niedzielę przeciwko Lakers też raczej nie. Tymczasem Lawrence Frank zapowiedział, że Calderon będzie w pierwszym składzie, jak tylko się wdroży. Wymagać to będzie przynajmniej jednego treningu z drużyną. Tymczasem przyjrzyjmy się w ilu kategoriach Top 10 sezonu 2013/13 pojawia się nasz nowy playmaker.
A wygląda to tak:
- 8 asystujący ligi (7.4 na mecz)
- 10 pod względem skuteczności za trzy (42.9%)
- 4 pod względem procentu asyst do posiadania (43.6%)
- 6 pod względem skuteczności w ofensywie
- rzadko traci piłkę (1.7 strat na mecz, a balon jest przeważnie w jego rękach)
- zawsze szuka okazji do podania i kreuje dobre okazje dla kolegów
- jest niemal perfekcyjny w pick & roll
- jest świetnym strzelcem z dystansu, w tym za trzy
A wygląda to tak:
Jose, Hi!! Goodbye Tay!!
Wczorajszej nocy Pistons wzięli udział w wymianie, dzięki której Rudy Gay powędrował do Toronto, wraz z rezerwowym Hamadem Haddadim. Tayshaun Prince, Austin Daye i Ed Davis przeprowadzają się do Memphis, a Jose Calderon do Motown. Raptors pozyskali w ten sposób gwiazdę, ale jednocześnie zawodnika, który nie był ostatnio zbyt efektywny i ma jeszcze 3 lata kontraktu. Grizz zaoszczędzili mnóstwo pieniędzy, co było kluczowe wobec rosnących restrykcji wydatkowych w lidze. Teraz będą jeszcze mieli miejsce, żeby podpisać kogoś za mniejsze pieniądze. Prince powinien świetnie wkomponować się w wysoki, defensywny skład Memphis, a Austin Daye pomoże rozciągnąć strefę. Ed Davis to młody perspektywiczny PF, który może stać się ważną częścią przyszłości Grizz, a już teraz pomóc wypełnić lukę jaką zostawił Marreese Speights.
Pistons zrobili arcyważny krok w kierunku przebudowy wokół młodych graczy. Kontrakty, które podpisali Rodney Stuckey i Tayshaun Prince były przedmiotem krytyki wielu fanów, obawiających się, że drużyna będzie dalej stać okrakiem pomiędzy młodymi graczami z potencjałem, a solidnymi weteranami. Teraz widać, że Joe D. obrał inny kierunek. Prince jest ostatnim graczem z mistrzowskiego składu Tłoków. Przez ostatnie lata bywał sfrustrowany, ale przed sezonem odrzucił inne oferty i zdecydował się pozostać w Detroit. Pokazał też, że potrafi zrobić miejsce na boisku dla młodszych i rzadziej widzieliśmy tzw. Isolayshaun. Wczoraj z emocjami mówił o swoich czasach w Detroit, o przyjaźniach i niezapomnianych momentach. Ciekawe jak odnajdzie się w Tennessee. Myślę, że świetnie. Co do Austina Daye'a, nie wiem na ile sam sobie zasłużył na niedawny powrót do rotacji, na ile zarząd chciał go wypromować przed wymianą. Tak, czy inaczej, kiedy go wywołano, był gotowy i umiał przełamać się po kryzysie z zeszłego sezonu. Teraz idzie do czołowej drużyny na Zachodzie, która potrzebuje jego rzutów z dystansu. Postępy, które zrobił w tym roku, każą patrzeć z optymizmem na jego przyszłość.
Konsekwencje wczorajszej wymiany dla Pistons można podzielić na finansowe i boiskowe. Finansowo, Tłoki ustawiły się w doskonałej pozycji do dalszych inwestycji. Po sezonie ocenią czy będą chcieli zatrzymać Jose Calderona. Jeżeli nie, zostanie im ok. 22 mln. w cap space na dalsze wzmocnienia. Ile z tych pieniędzy wydadzą w lecie, na kogo i czy mądrze - tego nie wiemy. Ale wiemy, że zmiany kształtujące przyszłość drużyny na kolejne lata już się zaczęły i będą postępować. Możliwe, że wobec relatywnie słabej klasy wolnych agentów w 2013 roku, Tłoki dokonają kolejnych wymian przed zamknięciem okna transferowego 21go lutego. Ciekawie będzie obserwować kształt rotacji składu w dalszej części sezonu. Jose Calderon to prawdziwy pass first PG. Kogoś takiego nie było w Motown od ... dawna. Notuje prawie 7,5 asysty na mecz, trafia 43% za trzy i ponad 90% osobistych. Kyle Lowry nie był w stanie odebrać mu roli dyrygenta drużyny w Toronto, a z Kanady dochodzą głosy fanów opłakująych stratę tak solidnego i doświadcznego rozgrywającego, który, podobnie jak Prince, całą swoją dotychczasową karierę spędził w jednym klubie. Zapewne upłynie trochę czasu zanim rola Jose zostanie określona, ale czy będzie wchodził z ławki, czy startował, szybko powinien przejąć rolę głównego dyrygenta w ofensywie. Co na to Brandon Knight? Pewnie będzie częściej grał off ball i korzystał z podań Jose, bo trudno sobie wyobrazić, że nie będą często wspólnie przebywać na parkiecie. W dalszej perspektywie wyklaruje się, czy Knight będzie się rozwijał jako PG pod okiem Calderona, czy szedł w stronę kogoś a'la O.J. Mayo. Co na to Will Bynum i Rodney Stuckey? Cóż, zagęszcza im się strefa. Szczególnie szkoda Bynuma, który ostatnio wyrósł na świetnego energizera z ławki. Stuckey może być istotny ze względu na wzrost i siłę, której będzie brakować Jose i Brandownowi, szczególnie w obronie. Bardzo możliwe, że ktoś z dwójki Bynum, Stuckey zostanie wymieniony, co, przynajmniej doraźnie, mogłoby zwiększyć rolę Kima Englisha. Z kolei we wczorajszym przegranym meczu z Pacers mieliśmy próbkę tego jak może wyglądać rotacja na trójce - Kyle Singler był zmieniany przez Jonasa Jerebko. Na pewno mogą się też cieszyć wysocy. Greg Monroe i Andre Drummond dostają zawodnika, który jest świetny w pick & roll, robi mało strat i umie uruchomić partnerów. Cieszmy się i my!! Dzieje się!!
P.S.
Prince to kawał historii Pistons. Czterokrotnie w drugim składzie All Defensive NBA, piąty w liczbie spotkań rozegranych w barwach Pistons, ósmy w punktach. Jest obecny w Top 10 w prawie każdej kategorii. Zobaczcie sami. Na pewno wielu fanów odczuwa żal i wzruszenie, że nie zobaczymy go już w niebiesko - biało - czerwonych barwach. Spójrzcie tylko na fana, który na darmo czekał wczoraj na Tay'a, mającego wybiec na parkiet w Indianapolis. Pod trykotem Prince'a miał T-shirt Kentucky. Ciekawe czy na skórze tatuaż, a'la ten. Ale nie ma się co śmiać. Sam jestem posiadaczem koszulki Prince'a. Tylko, że ja nie mam zamiaru się jej pozbywać.
A poniżej zestaw hajlajtów throughout the years:
Joe D. pociągnął za spust!!
Nie żeby to tylko od niego zależało, ale podobno od początku sezonu starał się pozyskać Jose Calderona. Podobno klepnięto deal, na mocy którego Pistons wysyłają Tay'a Prince'a i Austina Daye'a do Memphis, a dostają Jose Calderona, który jest w ostatnim roku 10,5 milionowego kontraktu. W ten sposób rozładuje się tłok na pozycji SF, a Calderon będzie umiał prowadzić drużynę i jest świetnym mentorem, partnerem dla Brandona Knighta. Jak będzie wyglądała rotacja, to osobna kwestia. Po zakończeniu sezonu Pistons będą wiedzieli, czy chcą spróbować pozyskać Calderona za bardziej rozsądne pieniądze. Jeżeli nie, uzyskają dodatkowe 10 mln. w cap space. Co z nimi zrobią, to kolejny temat. Na razie zapraszam jutro po szerszą analizę wymiany, która tymczasem musi być jeszcze zatwierdzona przez NBA. Na razie, powiem krótko: hell yeah!!
Tłoki w wymianie na linii Memphis - Toronto?
Być może spełni się życzenie wielu fanów i Detroit włączy się w deal Toronto po Rudy'ego Gay'a, przejmując Jose Calderona i ostatni rok jego kontraktu. Podobno Tłoki na szczycie listy kandydatów, jeżeli dojdzie do trójstronnej wymiany. Do Memphis powędrowałby zapewne Tay Prince. Czekamy.
Kto jest lepszy
... ten wygrywa. A Bucks ostatnio wygrywają 3/4 swoich spotkań. Szkoda, bo Andre Drummond, który wobec kłopotów Grega Monroe z faulami, odegrał większą rolę. I nie chodzi tylko o czas. W 10 minut miał double - double, a skończył 18 -18. Tak, 18 pkt. i 18 zbiórek. The future is now ...? Przed przerwą ławka Bucks wyprowadziła ich na prowadzenie, a po przerwie Brandon Jennings skradł show, sypiąc trójkami jak z rękawa na głowy bezbronnych i niezdolnych do odpowiedzi Tłoków. Zwycięstwo Bucks było niezagrożone i bezapelacyjne. Przez dłuższy czas pierwszej połowy Tłoki wyglądały jak czterech graczy, którzy próbują trafiać i bronić i piąty, który po nich sprząta i pilnuje, żeby drużyna była na prowadzeniu. Poniżej skrót.
Keeping Magic at bay
Pistons udało się uniknąć pogoni Magic i mimo wielkiego meczu JJ Redicka, wywieźli z Orlando cenne zwycięstwo. Walnie przyczynił się do tego zdobywca 31 pkt. Brandon Knight. Ciekawie było patrzeć jak w czwartej kwarcie Knight grał off ball i ustawiał się na catch & shoot z podań Willa Bynuma. Wyglądało to naprawdę dobrze, a Bynum skończył z 12ma asystami. Tymczasem spekulacje nt. doczołgania się do play off nie milkną, szczególnie wobec kontuzji asa Celtics Rajona Rondo. Cóż, może, jeżeli damy Andre Drummondowi rozwinąć skrzydła. W Orlando Drummond nie był zbyt widoczny. W ostatniej akcji meczu, po trzecim, nietrafionym osobistym Jameera Nelsona, Magic mieli trzy szanse na dobitkę i na dogrywkę lub zwycięstwo. Gdyby Drummond był na boisku zamiast Villanuevy, raczej by do tego nie doszło. Zapraszam do zapoznania się z dwoma magicznymi asystami tego, kto najlepiej dopełnia naszą młodą gwiazdę, czyli Willa Bynuma. W roli odbiorcy, tym razem, Charlie Villanueva.
Rodney Stuckey nie grał i obejrzał mecz z ławki w garniturze. Podczas jego nieobecności i wobec trudności Kyle Singlera, ładnie zaprezentował się Kim English. Absencja Stuckey nie była spowodowana urazem. Lawrence Frank powiedział, że nic na ten temat nie powie, więc pewnie chodzi o kwestię dyscyplinarną. Mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk, a Stuckey będzie gotowy i dopuszczony do dzisiejszego meczu z Bucks, którzy aktualnie siedzą na siódmym miejscu na Wschodzie. Go Pistons!!!
Rodney Stuckey nie grał i obejrzał mecz z ławki w garniturze. Podczas jego nieobecności i wobec trudności Kyle Singlera, ładnie zaprezentował się Kim English. Absencja Stuckey nie była spowodowana urazem. Lawrence Frank powiedział, że nic na ten temat nie powie, więc pewnie chodzi o kwestię dyscyplinarną. Mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk, a Stuckey będzie gotowy i dopuszczony do dzisiejszego meczu z Bucks, którzy aktualnie siedzą na siódmym miejscu na Wschodzie. Go Pistons!!!
Greg Monroe uwolnił bestię, ale to nie wystarczyło
Monroe zdobył 31 pkt (12/17) i wyczyścił deski 12 razy. Był nie do zatrzymania. Pewność i precyzja, z jaką operował w post up była imponująca. Pistons zaczęli bardzo dobrze i byli do przodu, dopóki Dwyane Wade i spółka nie przycisnęli pod koniec drugiej kwarty. Potem Monroe trzymał Tłoki na dystans 10-13 pkt, ale nie było już mowy o powrocie. Andre Drummond grał trochę więcej i trochę dłużej z Gregiem. Kwestia jak współpracują i jak będą koegzystować w przyszłości to temat na dłuższą analizę. Na pewno można mieć trochę zastrzeżeń. Monroe od kilku lat był ustawiany jako center i ma swoje nawyki, które nie łatwo zmienić. Nie wystarczająco często korzysta też z rzutu z dalszego dystansu. Wczoraj kilka razy pokazał, że ma zasięg. Ustabilizowanie jumpera a'la LaMarcus Aldridge, Kevin Garnett będzie kluczowe dla dalszej udanej współpracy Łosia z Pingwinem. Monroe, choć ma trudności z grą na czwórce, posiada już sporo atutów, co każe przypuszczać, że odniesie sukces. Więcej o dostosowaniu Łosia do gry jako PF tutaj. A poniżej popisy naszego 19 letniego human highlight.
P.S.
Kim English i Jonas Jerebko grali po 3 minuty z kawałkiem. Wow ...!!
Prawie
Pierwsza część przeprawy przez ogień zakończyła się porażką. Ale zabrakło niewiele. W przedostatniej akcji Suckey patrzył na piłkę, zamiast wyblokować Marco Bellineliego, który przejął podanie Joakima Noah i skończył lay up z faulem. Pistons mieli jeszcze szanse na wyrównanie, ale Prince i Stuckey przestrzelili trójki. Dobry, zacięty mecz. Niestety Pistons nie umieli utrzymać, momentami kilkunastopunktowego, prowadzenia, a Nate Robinsonn i Jimmy Butler wyciągnęli Bulls z dołka just in time. Spytacie co u Drummonda. Otóż grał świetnie, kiedy grał. Jest taką siłą na deskach, a jego obecność zdecydowanie zniechęca obwodowych przeciwnika do wjazdów w pomalowane. Niestety znów tylko 22 minuty na boisku. Podobno Drummond kiepsko wypada na treningach. Kogo to obchodzi, skoro w meczach regularnie zbliża się, lub zalicza double-double w 20 minut, a dzięki niemu nasi kiepscy obwodowi obrońcy wyglądają przyzwoicie!! To już dość stare, ale główny problem pozostał:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

