is IT coming?

Nareszcie jakieś dobre wieści z frontu sprzedaży klubu http://www.hoopsworld.com/Story.asp?story_id=19284 Na razie w formie plotek, ale zawsze coś. Still waiting ...

Robakowy konkurs

Trochę późno, bo jesteśmy już w półfinałach, ale zapraszam do głosowania na stronie http://www.nba.com/pistons/news/rodman_tournament.html na najlepszy występ w karierze Dennisa Rodmana w Detroit. Również na oficjalnej stronie Pistons, w indeksie, znajdziecie fajny materiał filmowy o Rodmanie. Zapraszam!!

Z kolei tutaj http://blog.mlive.com/ottoman-empire/2011/03/detroit_piston_greg_monroe_on_keeping_10_its_dennis_rodmans_decision.html rozważania na temat czy Greg Monroe powinien zachować numer 10, który już pojutrze będzie zastrzeżony i powędruje pod kopułę The Palace z nazwiskiem Rodman. Greg może grać w koszulce z 10ką do końca kariery. Problem w tym, że jak dalej będzie się tak rozwijał, klub może chciałby też zastrzec jego koszulkę. Co wtedy? Czy 10ka będzie mogła być zastrzeżona jeszcze raz z nazwiskiem Monroe? Oby więcej takich problemów;-))

Porachunki

Sprawa wypowiedzi Scottiego Pippena w mediach i odpowiedzi Johna Sallyego na nowo otworzyła temat starej rywalizacji Detroit - Chicago, która obecnie nie ma miejsca, m.i.n ze względu na dysproporcję sił między przeciwnikami. Tutaj bardzo dobry artykuł w tym temacie http://detnews.com/article/20110329/OPINION03/103290399/1127/sports0102/Scottie-Pippen-proves-Pistons-were-right-to-snub-Bulls-in-1991

Spider John Salley

Kibice Pistons nie mogą być zbyt zadowoleni. Ci, którzy liczą na draft,cieszyli się po przegranej z Cavaliers, ale zasmuciła ich wygrana z Pacers. Ci, którzy brali na poważnie perspektywę zakwalifikowania się, rzutem na taśmę, do play off, też nie mogą być zadowoleni. Rip Hamilton gra i gra dobrze. Ben Gordon jest zupełnie w jego cieniu. Greg Monroe robi swoją dobrą robotę. Dobrą robotę robi też Austin Daye, który ze strzelca pierwszej piątki, przeistacza się (miejmy nadzieję) w gracza pierwszej piątki. Mam nadzieję, że stabilizacja formy, szczególnie w defensywie, doda mu wiary i impulsu do ciężkiej pracy do końca i po zakończeniu sezonu , żeby był gotowy do przejęcia funkcji SF pierwszej piątki.

Tymczasem, już w piątek w The Palace odbędzie się ceremonia zastrzeżenia koszulki Dennisa Rodmana. Robakowi i całemu wydarzeniu poświęcę jeszcze osobny wpis. Co do pierwszych wielkich Pistons, John Salley ostatnio odpowiedział Scottiemu Pippenowi na złośliwości, że Bad Boys byli tylko brutalnymi osiłkami http://www.mlive.com/pistons/index.ssf/2011/03/john_salley_on_scottie_pippen.html W sumie ciekawe, że Pippen ma tyle gorzkiego żalu po latach udanej kariery. Może frustrują go kłopoty finansowe, w które popadł. Salley ostatnio wypowiedział się m.i.n a propos plagi bankructw wśród graczy i byłych graczy NBA, nie przygotowanych do zarządzania pieniędzmi i do pracy po zakończeniu kariery sportowej http://www.wrif.com/drewmikenew/story.aspx?ID=1391144 Salley wyznał, że sam nie uniknął problemów finansowych. Ale, jak widać, poradził sobie, a o pustce po zakończeniu kariery też nie ma mowy. Salley jest aktywistą wegańskim, organizuje protesty przeciwko przemysłowej hodowli i zabijaniu zwierząt, promuje zdrową dietę m.i.n w kontekście walki z cukrzycą. Lobbuje na rzecz dekryminalizacji i legalizacji marihuany. Pająk jest również osobistością telewizyjną. Prowadził własny talk show, program kulinarny i występował gościnnie w wielu innych programach rozrywkowych i produkcjach filmowych. Pełnił też funkcję przewodniczącego, powołanej w 1999 roku,  American Basketball Association.
Tutaj spojrzenie na karierę Salley'ego, bardziej z koszykarskiej perspektywy http://www.nba.com/video/teams/pistons/2010/07/30/InFocusSalley1m4v-1383758/ i http://www.nba.com/video/teams/pistons/2010/05/21/InFocusSalley2m4v-1324397/index.html Zapraszam!!

Everybody happy??

Pistons zagrali jeden z niewielu w tym sezonie meczów, kiedy wyglądali dobrze od początku do końca. Taktycznie, na początku dogrywając piłki do Hamiltona lub McGradyego, kiedy akurat byli kryci przez Mike'a Bibbyego. W defensywie man to man i na deskach (37:34). W ataku, z mocnym wskazaniem na Ripa Hamiltona. W końcu pod względem zaangażowania, w czym niemałą rolę dogrywał hustle Rodneya Stuckey. A propos, sprawdźcie to http://www.nba.com/video/channels/top_plays/2011/03/23/20110323_dotn.nba/
Ale grali przeciwk.o Heat, którzy zrobili w czwartej kwarcie pogoń i mimo, że Detroit prawie odrobiło straty, nie dali wyrwać sobie zwycięstwa.
Jak napisał jeden z bloggerów Pistons, wszyscy powinni być zadowoleni - ci, którzy oczekiwali dobrej gry prze 48 minut i ci, którzy patrzą bardziej na nasze szanse w drafcie;-))
Łoś znów pokazał rogi - 14 pkt, 12 zbiórek, 2 przechwyty. This double double thing again, u know!!

Trochę pozytywu w negatywnym świecie

Greg Monroe został sklasyfikowany na drugim miejscu, za Blakem Griffinem, w rankingu efektywności pierwszoroczniaków http://insider.espn.go.com/nba/hollinger/statistics?position=rookies&action=login&appRedirect=http%3a%2f%2finsider.espn.go.com%2fnba%2fhollinger%2fstatistics%3fposition%3drookies
Jako, że Griffin to nie do końca rookie, nareszcie w czymś pozytywnym jesteśmy na pierwszym miejscu;-))

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę ...

Jutro starcie z Miami, a tymczasem zapraszam do wysłuchania rozmowy redaktorów portalu Need4Sheed na różne tematy związane z Pistons http://need4sheed.com/2011/03/need4sheed-podcast-detroit-basketball-whats-left-and-what-will-be.html
Niewiele optymizmu, a jeżeli już to tylko w formie humorystycznej. Cóż, trudno się dziwić. Trudno też snuć jakieś przypuszczenia na temat przyszłego sezonu, bo nie wiadomo czy nowa umowa płacowa zostanie zawarta i czy liga ruszy. W tym kontekście trudno też powiedzieć czy, kto i kiedy kupi drużynę. Wiadomo natomiast, że Detroit nie będzie miało dużych środków na ściągnięcie wolnych agentów. Greg Monroe, Jonas Jerebko, Austin Daye są i pewnie będą na kontraktach. Charlie Villanueva i Ben Gordon również i aż chce się dodać, że dlatego, że nie uda ich się sprzedać. Jest jeszcze Terrico White, który jak dotąd jest wielką niewiadomą. Will Bynum też jest zakontraktowany, podobnie jak Jason Maxiell. Oczywiście każdego gracza można sprzedać i nie da się stwierdzić na pewno, że ktoś z wymienionych nie zostanie pożegnany. Ale wydaje się, że Pistons albo nie powinni (Monroe, Jerebko, Daye), albo nie będą mogli (Gordon, Charlie V) ruszyć nikogo z tej grupy. Rodney Stuckey jest zastrzeżonym wolnym agentem, podobnie jak DeJuan Summers. Summers prawie w ogóle nie grał i może być rozpatrywany tylko w kategoriach wypełniacza w wymianie innych graczy. Co do Stuckeya, nie to żeby GM innych drużyn się o niego bili, ale z jego kończącym się kontraktem, mógłby wzbudzić zainteresowanie. Rip Hamilton to osobna historia.
Następnie mamy grupę wolnych agentów. Tayshaun Prince, Tracy McGrady, Chris Wilcox. Joe Dumars już powiedział, że chciałby podpisać Prince'a i McGrady'ego, ale trudno stwierdzić jakie są jego prawdziwe intencje. Wilcox gra ostatnio bardzo dobrze i mógłby być ewentualnie rozpatrywany jako opcja awaryjna, jeżeli nie będzie okazji pozyskać lepszego podkoszowego, lub takowy będzie pochodził z draftu.
Podsumowując, jeden ruch pewnie zdeterminuje pozostałe. Moim zdaniem najlepszym scenariuszem byłoby postawienie na młodzież. Przykłady Chicago i OKC pokazują, że cierpliwe i mądre budowanie przez draft może być drogą do sukcesu. Oczywiście nie jedyną, ale co nam pozostało? Nie można liczyć na spektakularną wymianę, ani podpisanie naprawdę dobrego wolnego agenta. Ale można uważnie i powoli budować teraźniejszość dla przyszłego sukcesu. Oddaję głos do studia.
P.S.
Tutaj lista zastrzeżonych i niezastrzeżonych wolnych agentów na sezon 2011/12 http://sports.espn.go.com/nba/news/story?page=FreeAgents-11-12

Have some fun!!

Portal Detroit Bad Boys rozpoczyna zabawę, w której można wybrać jedną z dwóch opcji z tabelki pucharowej. Kolejne rundy doprowadzą do wyłonienia najbardziej pożądanego dla Pistons scenariusza na ten post season http://www.detroitbadboys.com/2011/3/19/2060005/p-a-n-d-a-tournament-this-time-with-pictures Enjoy!!

Weekendowy split

Pistons weszli w weekend wygraną z Knicks u siebie. Nie wiem na ile to zasługa Pistons, choć ich pogoń w czwartej kwarcie była imponująca, a niska ... bardzo niska piątka Johna Kuestera zrobiła swoje. Faktem jest, że na pewno pomogła fatalna, tego dnia, dyspozycja Chauncey Billupsa (4/10 z pola, 8 strat) i Carmelo Anthonyego (6 pkt przy 2/12). Najlepszym graczem Tłoków był zdobywca 13 pkt i 12 zbiórek, Chris Wilcox. Jak chcecie zobaczyć naprawdę smaczny put back dunk, zapraszam na skrót http://www.nba.com/games/20110318/NYKDET/gameinfo.html Dla równowagi, drużyna zamknęła weekend przegraną z Atlantą na wyjeździe. Nie był to zły mecz w wykonaniu Pistons, a mógł być zwycięski. Zabrakło egzekucji w końcówce a zbilansowany atak Hawks okazał się zbyt mocny. Greg Monroe zaliczył w tym meczu kolejne double double.